PiS NAD PRZEPAŚCIĄ

Wieczorową porą (11.12.2019) przedstawiciel nowej elity intelektualnej pan, Sasin Jacek (wicepremier) skarżył się pani Monice Olejnik na opozycję, że nie pozwala na zmianę konstytucji, umożliwiającej odwołanie prezesa NIK. Pan Sasin Jacek zapomniał o trzech rzeczach: konstytucja to nie śmierdzące skarpetki, które można w każdej chwili zmienić. Zapomniał o tym, jak w loży rządowej, po wyborze familia ściskała i obcałowywała pana Mariana Banasia i o tym, że opozycja przestrzegała.
Pan prezes PiS, Jarosław Kaczyński, nie przewidział, że wybór prezesa NIK będzie początkiem końca Prawa i Sprawiedliwości.
Marian Banaś, prezes NIK jako pierwszy z familii nie posłuchał prezesa PiS i nie podał się do dymisji. Widocznie zaoferowane warunki odejścia go nie satysfakcjonowały.
Pan Banaś przeszedł do ofensywy i zaczął atakować, zgłosił do prokuratury informację o nadużyciach w ministerstwie sprawiedliwości. Kto będzie następny? Może jakieś transakcje zakupu ziemi? Pożyjemy zobaczymy.
Postawa pana Banasia wywołała panikę w familii władzy.
Dowiadujemy się oto, że PiS zgłosił projekt ustawy, który ma ostatecznie podporządkować sędziów panu Zbigniewowi Ziobro. Sędziowie nie pokorni będą surowo karani. To są poczynania spanikowanej władzy.
Inny dowód, to wzrost sympatii dla pana Mariana Banasia. Dziś na przystanku tramwajowym usłyszałem: pewnie ten Banaś świętym nie jest, ale to chłop z jajami.
Od siebie dodam, że każdy święty jest trochę szurnięty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *